Ostatni dzień lutego – 28 II – był wyjątkowo ciepły jak na kolejny zimowy lutowy dzień. Skoro termometr w słońcu pokazywał 26 stopni, a w samochodzie 14 stopni, to… nie mogłem dużej czekać i postanowiłem włożyć do mojego motocykla naładowany wcześniej akumulator i po raz pierwszy po zimie – czyli od października 2025 – wyruszyć na przejażdżkę po mieście.

Mój harley-owy rumak odpalił za pierwszym razem, ale wygłodniały po zimie od razu został zatankowany do pełna na pobliskiej stacji.

Wyjechać i mknąć przez miasto, czuć zapach zbliżającej się wielkimi krokami wiosny oraz ciepło słońca, które przygrzewa to jest coś niesamowitego.

Mam nadzieję, że ten – już rozpoczęty sezon pozwoli na więcej wypadów po mieście i poza miasto, by korzystać z uroków podróży harleyowym jednośladem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here