NON SERVIAM

1
1101

Jakiś czas temu na ekranach naszych telewizorów pojawił się piosenkarz, który swoją osobą często wzbudzał kontrowersje. Zasiadł nawet w jury w jednym z popularnych programów muzycznych telewizji polskiej. Nie było by w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie jego sposób ubierania się, styl muzyczny jaki uprawiał i… tajemnicze słowa znajdujące się na jego reku, słowa wytatuowane, słowa w obcym języku zawsze widoczne podczas nagrań telewizyjnych.

Non serviam. Te słowa, ten zwrot mógł zastanowić niejedną osobę. Co oznaczają, skąd się wzięły, po co komuś taki zwrot i to jeszcze w obcym języku? Te i podobne pytania zadawało sobie wielu młodych i tych trochę starszych telewidzów. Non serviam – to zwrot w języku łacińskim(języku kościoła). Sam zwrot oznacz – nie będę służył!, nie będę posłuszny!. Czyje to słowa? Do kogo skierowane? Według tradycji kościoła, słowa te wypowiedział lucyfer – do Pana Boga. Lucyfer – anioł niosący światło (lux; lucis [łac.]- światło), ten który był odpowiedzialny za niesienie światłości światu, okrył się wieczną i nieskończoną ciemnością. Powiedział swemu Stwórcy i Panu, Bogu Jahwe – nie będę Ci służył! Mam swoje zdanie, swój pomysł na swoje życie. Tym samym wolność woli jaką posiadał ów anioł wykorzystał przeciw swemu Stwórcy. Nie będę służył! Niestety za lucyferem poszli inni aniołowie i oni także powiedzieli Bogu nie! Zły oraz jego aniołowie, będąc przeciwnikami Boga toczą z Nim odwieczną walkę i choć sami dobrze wiedzą, że są na pozycji przegranej, że Bóg i Stwórca jest od nich potężniejszy i mocniejszy, nie dają za wygraną. Przykładem walki jest apokaliptyczna walka Michała Archanioła (Bożego wysłannika) ze siedmiogłowym smokiem.(Ap. 12.1-9) Rzecz jasna Michał wygrał, a przegrana smoka (szatana) sprawiła, że już się w niebie dla niego (i jego aniołów) miejsce nie znalazło! (Ap.12.9).  Szatan, starodawny smok został strącony z nieba do czeluści piekielnych – jego siedziby. Zauważmy, zapłatą za nieposłuszeństwo Bogu, za sprzeciw Jemu, jest potępienie – brak miejsca w niebie.

Lucyfer będąc przed tronem Bożym, stojąc w obecności Stwórcy widział potęgę Boga, hierarchię panującą w Królestwie Niebieskim. Odchodząc od Boga zapragnął tego samego. Pycha wzięła górę nad pokorą – cnotą boską. Zapragnął by i jemu oddawano cześć podobnie jak Bogu. Przykładem tego jest piekło – wieczna i nieskończona otchłań, nieustanna i niekończąca się pustka w duszy ludzkiej. Brak obecności piękna, dobra, miłości i wewnętrznego pokoju jakim jest sam nieskończony i nieogarniony Bóg. Szatan, ten, który powiedział – nie będę służył, ma swoją służbę, ma swoich aniołów, ma swój tron i miejsce swych rządów. Jak mówi Pan Jezus w jednej przypowieści, że źli i niesprawiedliwi ludzie zostaną: wrzuceni w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.(Mt.13.50) lub też będą: wyrzuceni na zewnątrz w ciemności; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. (Mt.8.12.). W opisie sądu ostatecznego zaś przeczytamy, że ci, który nie służyli pomocą innym, zostaną potępieni i pójdą: precz w ogień piekielny przygotowany diabłu i jego aniołom(Mt.25 41).  Szatan też ma – jak mu się wydaje swój tron i  swoje ”niebo”: gdzie płonie ogień piekielny jest piec rozpalony, gdzie panują ciemności, gdzie jest płacz i zgrzytanie zębów. To jest miejsce cierpienia, kaźni i bólu.

Konsekwencją lucyferycznego „Non serviam” jest wieczne, nieskończone oddalenie od Boga, zerwanie przyjaźni z Nimi potępienie na zawsze, całkowita pustka i beznadzieja. Człowiek pod namową złego ducha także w swoim życiu wypowiada w sposób bezpośredni lub pośredni swoje ludzkie non serviam skierowane do Boga. W sposób pośredni – poprzez swoje grzeszne czyny, które nie podobają się Bogu, które są wymierzone w miłość Boga do człowieka. W sposób bezpośredni:  mówiąc, nie wierzę w Boga, nie wierzę w jego istnienie w to, że stworzył mnie i świat cały, nie wierzę w to, że On mnie kocha. Powiedzenie Bogu nie, jest takie proste i nic nie kosztuje! Patrząc czysto po ludzku, odrzucenie Boga powoduje, ze sam sobie ustawiam życie, ustalam swoje zasady postępowania, ja staję w miejscu zarezerwowanym dla Boga, mogę wówczas powiedzieć – ja, jestem bogiem! Ale… jest jedno ale, po zakończeniu życia, na sądzie Bożym także może się okazać, że usłyszę Nie dla drogi prowadzącej do Królestwa Niebieskiego.

Non serviam! Łacińskie sformułowanie przypisywane lucyferowi zostało wytatuowane na ręce jednej z gwiazd muzycznych współczesnego świata. Pytanie dlaczego? Może dla zaistnienia w mediach; może dlatego, by się o tym mówiło? A może dlatego, że ten, który wypowiedział te słowa w kierunku Pana Boga jest realnie obecny we współczesnym świecie i chce zaznaczyć swoją obecność od choćby w ten sposób.

Jaka, by odpowiedź się nie pojawiła, najważniejszy jest fakt że: cokolwiek by zły nie zdziałał, cokolwiek by nie robił, czegokolwiek by nie wymyślił i tak Pan Bóg zawsze wygra, bo jest od niego mocniejszy i potężniejszy. Uważajmy jednak, by w naszym życiu codziennym, naszym  postępowaniu nie pojawiało się szatańskie non serviam, skierowane do Pana Boga.

 

(Łk.17.10)

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here