Zegarek w telefonie zadzwonił o 3:45. Założyłem przygotowane wczoraj wieczorem ubrania. Spakowałem śpiwór i ręcznik, który przez noc wysechł i po cichu wyszedłem z miejsca noclegowego. Za chwilę za mną wyszli Słowacy i ruszyliśmy na szlak.

Każdy dzień – wychodząc na szlak – rozpoczynam od modlitwy. Najpierw w intencji danego dnia, w jakiej idę, a następnie za rodziców, rodzeństwo i babcię, za zmarłych dziadków i najbliższych, rodzinę i… za dusze w czyśćcu cierpiące. Każdego dnia – jakaś cześć dnia jest związana z różańcem i koronką za dusze czyśćcowe.

Pierwszym większym miastem, przez które przechodziłem było Ponte de Lima – leżące nad rzeką Lima. Szum rzeki przerywał ciszę ciemności nocy w której szedłem. Doszedłem do trotuaru nadrzecznego, a potem przejście przez most łączący dwie części miasta.

Po wyjściu z miasta – które całe spowite było snem szedłem przez pola i łąki, aż doszedłem – około 8:00 do niewielkiego miasteczka, gdzie w pierwszym otwartym barze był czas na… spotkanie ze Słowakami i na kawę i drobną przekąskę. Ta chwila relaksu, wytchnienia i odpoczynku przy kawie pozwoliła iść dalej.

Dalsza droga wiodła przez góry. To były strome wejścia i zejścia. Wejście pod górę po kamieniach było dla mnie trudne i wyczerpujące . Po drodze minąłem rowerzystów, którzy wręcz wnosili swoje rowery na szczyt góry.

Wszedłem na górę i… padłem na kamień- na chwilę wytchnienia. Czy widoki ze szczytu stały się rekompensatą za wspinaczkę? W pewnym sensie tak, ale największą zapłatą za zmęczenie i wejście na szczyt w upale stał się potok z zimną wodą i możliwość napicia się jej w nieograniczonej ilości. Woda, która stawia na nogi i daje nowe życie. Nie trzeba nic więcej. W jednej chwili człowiek odzyskuje siły by iść dalej.

Szedłem dalej w kierunku noclegu i chwilę po godz. 10:00 dotarłem do Rubiaes. Już z daleka widziałem wierzę kościółka, który również był zamknięty – więc zatrzymałem się na chwilę modlitwy przed zamkniętymi drzwiami. Ale… po małej kanapce na śniadanie w tym dniu nie jadłem nic. Patrzę na mapę w aplikacji na której obok kilku domów i albergue nie ma nic i mówię – Panie Jezu, jestem głodny! Panie Jezu, dziś prawie nic nie jadłem a przede mną jeszcze cały dzień i noc – proszę pomóż. Po chwili drogi patrzę znów na mapę – powiększając ją, naprzeciw albrgu… pojawia się bar. Bar w którym zamawiam pizzę i zaspokajam głód. To absolutnie wyjątkowe. Była prośba – jest odpowiedź.

Po sytym obiedzie idę do albergu, gdzie spotykam Słowaków i… 19-letniego Polaka, który tak, jak ja samotnie pielgrzymuje z Porto. Od godz. 11:00  do godz. 14:00 mamy czas na rozmowę i poznanie się, bo dopiero od 14:00 otwarty jest alberge.

Na Camino jest pewien rytuał – otwierają alberge – wchodzisz, rzucasz wszystko i biegniesz do łazienki się umyć. Potem pranie, wywieszenie prania aby wyschło w słońcu, przygotowanie łóżka do spania i ew. czegoś do jedzenia. Dla księdza – ważne miejsce zajmuje Eucharystia.

Z uwagi na to, że kościół był zamknięty, a osoba mająca klucze była nie dostępna poszedłem na wzgórek przy kościele i na niewielkim słupku, przy kamiennym krzyżu odprawiłem Eucharystię. W czasie celebracji mijali mnie pielgrzymi, a ja w białej albie celebrowałem Eucharystię na ołtarzu przyrody. To było piękne i niezapomniane doświadczenie.

Wróciłem do miejsca noclegu. Jak się okazało – 2km dalej jest market- szumna to nazwa, ale tak sklep marcado – w którym jest mydło i powidło. Z uwagi, że nie miałem nic na kolację i na śniadanie – mimo braku sił poszedłem na drobne zakupy. A w markecie… stojąc przy kasie – nie mogąc się dogadać ze sprzedawcą bo internet nie miał zasięgu naraz jeden z klientów pyta mnie – łamaną anieglszczyną – jakiej narodowości jestem? Odpowiadam – Polak. On mówi – to mów po Polsku – ja zrozumiem. Jak to dopytuję ze zdziwieniem. Moja żona jest Polką, więc może dobrze nie mówię, ale rozumiem.  Kolejny cud? Oczywiście! Św. Jakub i Dusze Czyśćcowe opiekują się pielgrzymami.

Wróciłem na nocleg. Zjadłem kolację, przygotowałem kanapki na rano i… o 20:15 poszedłem spać, by rano ruszyć w dalszą drogę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here