To był kolejny dzień pielgrzymowania szlakiem #CaminoPorto2026. Nic nie zapowiadało, że będzie inny niż poprzednie, i że zostanie w mojej pamięci na długo.

Idąc w kierunku kolejnego noclegu wszedłem do jednej z miejscowości i idąc główną ulicą miasta natrafiłem na sklep/bar/kawiarnie Biker Home – dom motocyklowy. No ładnie – pomyślałem – św. Jakub pamięta o tym, że jestem motocyklistą, i że motocykla tutaj trochę brakuje. Zrobiłem zdjęcie i poszedłem dalej.

Kilka metrów dalej na poboczu stał piękny chopper – motocykl – Yamaha DragStar. Zatrzymałem się na chwilę, zrobiłem foto i wspomniałem tylko mojego Harleya, który czeka na mnie w domu.

Przy tej samej ulicy, idąc dalej chodnikiem patrzę na ulice a tam… leży motocyklowa skórzana rękawiczka. No nie sposób było przejść obok i nie zainteresować się. Wziąłem ją, przymierzyłem – rozmiar za duża ale… motocyklowa więc, pomyślałem, niech idzie ze mną. Taka oto pamiątka motocyklowa z tegorocznego CaminoPorto.

Tak sobie myślę, że św. Jakub nie zapomina o mnie w mojej drodze. Nie zapomina o moich pasjach i wręcz przypomina by ich nie tracić, a zyskiwać więcej.

Taka to historia motocyklowa z tegorocznego CaminoPorto z rękawiczką w tle.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here