
Choć od urodzin i imienin minęło już trochę czasu, to jednak trochę się zaniedbałem i chcę to uzupełnić.
Mam troje Chrześniaków. Dwoje z nich ma imieniny i urodziny niemalże w tym samym czasie. W sierpniu jednego dnia jedno ma urodziny, a następne imieniny, a we wrześniu jedne ma imieniny, a drugie urodziny.
Pod koniec września moja Chrześnica – Baletnica miała swoje imieniny, a dzień później mój Chrześniak miał… 7 urodziny.

Oczywiście zadaniem ojca chrzestnego jest przede wszystkim modlitwa za swoje dzieci chrzestne – i tak było, ale obok pamięci przed Bogiem ważna jest również pamięć wyrażająca się poprzez prezenty.
W wyborze prezentów dla ponad 10 letniej Chrześnicy – inspiracji i pomysłu – szukałem u rodziców, a jeśli chodzi o Chrześniaka, to pomysł został podpowiedziany – żółty tramwaj ( z lego, z książki i w… foto książce, której 7 tom przygotowałem na dzień urodzin.

Kolejne urodziny (w tym orku Chrześniaka 7, a Chrześnicy 10) jak te dzieciaki szybko rosną, jak ten czas szybko mija i… jak my – jak ja – się starzeję.
Ważna jest pamięć o tych uroczystościach, ważne są prezenty, ważne jest to, by się spotkać, zobaczyć, porozmawiać, być razem. Jakże to jest ważne!





























