Wielkimi krokami zbliża się uroczystość Wszystkich Świętych i choć do tego wydarzenia – związanego w naszej kulturze z odwiedzaniem grobów naszych bliskich – pozostało jeszcze przynajmniej 3 tygodnie, to dobrze jest wykorzystać piękną jesienną pogodę do cmentarnych porządków.

Grób dziadków, pradziadków, to nie tylko miejsce, ich pochówku i oczekiwania przez nich na zmartwychwstanie, ale to również miejsce pamięci i modlitwy, miejsce, gdzie okazujemy swój szacunek i miłość względem tych, którzy już są po drugiej stronie i gdzie czekają na nas.

W tym roku, bo w poprzednich latach robili to rodzice, albo rodzeństwo, postanowiłem, że posprzątam i umyje groby dziadków i pradziadków przygotowując je na uroczystość Wszystkich Świętych i dzień Wszystkich Wiernych Zmarłych.

W minioną środę w blasku mocnego – jak na październik – słońca pojechałem na cmentarz i omiotłem, wygrabiłem, wypieliłem chwasty znajdujące się w okolic grobów moich najbliższych, następnie wyszorowałem i wymyłem płyty nagrobne, a następnie czystą wodą spłukałem i wypolerowałem tablice.

Śmieci wyniesione na śmietnik, sztuczne kwiaty – do końca października jeszcze postoją, a tuż przed 1 listopada pojawią się donice z dąbkami, oraz chryzantemy w wazonach nagrobnych.

Trzy groby, 9 wiader wody, szufelka i szczotka, szczotka ryżowa, proszek do szorowania i emulsja do mycia lastryka, grabki i … 2,5 godziny i wszystko zrobione. Bo Miłość sięga po za śmierć, a pamięć – której wyrazem są kwiaty, znicze i modlitwa za zmarłych – są zewnętrznym wyrazem tego, że wciąż kochamy!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here