Powrót do domu, bez ekspresu

0
10

Kiedy w niedzielę rano, kiedy wybierałem się już w drogę powrotną do domu z Torunia, spakowany podchodzę do mojego pięknego metalowego rumaka. Zapakowałem się i zapinając kurtkę nagle okazało się, że zapiąć się nie można, bo… zamek się rozchodzi. Co robić myślę, może zagiąć, zagiąłem ale niestety tzw. maszynka się rozgina, co robić? Dobrze że miąłem pasek w spodniach, zapożyczyłem się na 2 agrafki i ….

 

Jakoś trzeba było poradzić. Przede mną prawie 200 km. No i tak zapięty, choć wyglądało to komicznie bo na klatce piersiowej miałem zapięty pasek od spodni, powyżej jedna, a poniżej druga agrafka i tak do domu… Dobrze, ze pogoda była dobra, bo nie wiem co było by gdyby padało lub mocno wiało. Udało się dojechać, szczęśliwe i cało, ale… kurtka do renowacji – trzeba zakupić i wszyć nowy ekspress.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here