33 tygodniowe maleństwo hospicyjne jest już Dzieckiem Bożym!
Był czwartek rano, kiedy zadzwonił telefon, a w słuchawce usłyszałem głos szefowej hospicjum, która zapytała: czy jestem na miejscu i czy mogę pojechać do CZMP, by usłużyć sakramentalnie maleństwu, które nieplanowo przyszło na świat.
Wsiadłem...
Hospicjum stacjonarne i domowe –środowa wizyta
Po zakończeniu lekcji w szkole, poproszony przez mamę, która dzień wcześniej urodziła bliźniaczki, pojechałem do szpitala i zawiozłem jej Najświętszy Sakrament, który leżąc na sali pooperacyjnej, przyjęła.
Kolejny Anioł w niebie
W środę jak co tydzień pojechałem z rana do szkoły. W czasie zajęć z moimi uczniami otrzymałem telefon z mojego hospicjum z prośbą o przyjazd, gdyż jeden z podopiecznych właśnie odszedł.
Problem pewnej mamy
We wtorek otrzymałem telefon z hospicjum od szefowej, z wiadomością, że w szpitalu w centrum miasta, znajduje się mama, która jest podopieczną naszego hospicjum, jest w 30 tyg. ciąży, a dzieciątko jest zagrożone, gdyż oderwało się łożysko.
Urodziła chore dziecko, żeby uratować inne – artykuł GW
W gazecie wyborczej, 12 sierpnia br. znalazł się artykuł, napisany przez pana Adama Czerwińskiego zatytułowany: „Urodziła chore dziecko, żeby uratować inne”.
Hospicjum Perinatalne w Między Ziemią, a Niebem
W najnowszym niedzielnym programie katolickim z cyklu Między Ziemią, a Niebem ukazał się mój 3-minutowy felieton opowiadający o tym, czym jest hospicjum perinatalne, jak ono działa, o osobach zaangażowane w posługę na rzecz rodziców...
O hospicjum perinatalnym w Gościu Niedzielnym
- Halo. Szczęść Boże! Księże, ksiądz posługuje w hospicjum perinatalnym, a ja właśnie piszę artykuł o tym hospicjum do Gościa Niedzielnego. Czy powie mi ksiądz trochę o swojej posłudze? – pytała mnie telefonicznie dziennikarka...
Wieczorne odwiedziny w szpitalu…
Wieczorem, jak to mam w zwyczaju odwiedziłem mamę maleństwa, które przed południem przyszło na świat. Znalazłem salę na której obok mamy hospicyjnej była jeszcze jedna kobieta.
Porozmawiałem z mamą noworodka i dowiedziałem się, że do...
Pogrzeb hospicyjny
W poniedziałkowe przedpołudnie uczestniczyłem we Mszy świętej pogrzebowej mojego maleństwa z hospicjum. Dokładnie tydzień wcześniej radowałem się nocną porą z jej narodzin, a tydzień później żegnałem ją wraz z jej rodzicami.
Majowa dziewczynka – majowy poród hospicyjny
Nic nie wskazywało na to, że właśnie dziś przed południem będę gnał przez całe – zakorkowane miasto – do jednego ze szpitali, aby ochrzcić nowonarodzone dzieciątko jednej z podopiecznych naszego hospicjum. Choć wspominani państwo...
Kampania reklamowa
Moje hospicjum dla dzieci rozpoczęło wielką kampanię reklamową, która ma za zadanie zwrócenie uwagi na wszystkich na to, by: kochać póki czas.
Hospicyjny dzień i noc narodzin
Gdzieś koło 14:15 zadzwonił do mnie telefon z informacją, że oto jedna z naszych pacjentek – z hospicjum perinatalnego – właśnie jedzie do szpitala, bo choć poród był nie planowany na dziś, to jednak...
Nocny poród, chrzciny i pożegnanie
Dnia 7 września, około południa zatelefonowała do mnie pani doktor z hospicjum z informacją, że dnia następnego może być potrzeba chrztu dziecka z naszego hospicjum bo mama będzie rodzić.
12 tygodni radości i ból serca
Do jednego ze szpitali w moim mieście zgłosiła się mama, która dowiedziała się, że jej dzieciątko, które nosiła pod sercem, już nie żyje. Przestało bić serduszko i dziecko się już nie rozwija. Mama zgłosiła się do naszego hospicjum, a przez nie trafiła także do mnie, gdyż poprosiła o spotkanie ze mną.








































