Zostałem zaproszony przez Rodzeństwo, aby po raz trzeci w życiu i pobrał drugi u rodzeństwa zostać ojcem chrzestnym. Choć nie mam własnych dzieci, to nie jest tak do końca prawda bo… mam już dwoje a za chwilę będę miał troje dzieci chrzestnych z czego córka chrzestna ma 10 lat, syn chrzestny za chwilę 7 lat, a najmłodszy Syn chrzestny ma zaledwie 2 miesiące.
Przy każdym z moich dzieciaków omadlalem ich przyjęcie na świat a potem ich poród i pierwsze dni… no i nadal się za nie modłę.
Przygotowanie do kolejnych chrzcin to przygotowanie serca ale i obowiązkowych prezentów chrzestnych. Do takich obowiązkowych prezentów chrzcielnych należy świeca chrzcielna. Więc… chcąc przygotować najpiękniejszą z pięknych przygotowałem taką w drewnianym pudełeczku z grawerem imienia chrzcielnego i daty chrztu. Obok tego jak przy wcześniejszych Siostrzeńcach będzie wygrawerowane – uwagi na chłopca – srebrne serduszko z imieniem i datą urodzin.

Będąc na Camino – jak przy pierwszym Chrześniaku tak i przy tym kupiłem muszlę jakubową aby przy jej pomocy został ochrzczony, a do muszli do kompletu drewniane pudełko – jakby w zestawie do świecy chrzcielnej.
Nie mogło zabraknąć pamiątki Chrztu oraz dziecięcej Biblii, która niech będzie drogowskazem na drodze przez życie do dorosłości i dojrzałości. Może kiedyś Pan Bóg pozwoli radować się dojrzałością Syna Chrzestnego na drodze, którą pójdzie, a którą Pan Bóg pobłogosławi.
Czy mając 43 lata można zostać Ojcem – Ojcem chrzestnym? Można i to jest wielka radość że nie będąc ojcem jest się ojcem mając Córkę i Synów chrzestnych. Jaki Pan Bóg jest dobry dla mnie grzesznika!





























