Od 21 lat – niemalże codziennie – noszę strój duchowny (sutannę). Sutanna tzw. codzienna została już trochę sprana przez co straciła kolor, wykończenie jej od spodu (tzw. listwa) przetarła się co doprowadziło do tego, że butami zaczepiałem i obrywałem ją co raz bardziej.

Pomyślałem, że nie ma na co czekać, tylko trzeba szukać miejsca, gdzie mógłbym uszyć sobie kolejną – 5 w ciągu 21 lat szatę duchowną.

Od – niespełna roku – przy jednej z parafii mojego miasta działa pani, która szyje – w tym także szyje i przerabia sutanny. Postanowiłem jej zaufać i poprosiłem o uszycie mi sutanny.

Po wyborze odpowiedniego materiału, kroju i stylu i… po 4 przymiarkach w minionym tygodniu odebrałem moją nową – codzienną sutannę.

Czy jestem z niej zadowolony? O zadowoleniu lub o jego braku z pewnością będę mówił – pisał z czasem. Póki co wygląda ładnie, dobrze się układa i póki co – dobrze nosi. Wszystko czas pokarze.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here