A wracając jeszcze na chwilę do urodzin, to od rodzeństwa – na te 43 urodziny dostałem absolutnie wyjątkowy, niespodziewany, zaskakujący mega prezent. Rodzeństwo przyszło ze swoimi dziećmi, ale… nosidełko z najmłodszym członkiem rodziny było zapakowane w olbrzymią torbę podarunkową. Kiedy przyszło do składania życzeń torba podarunkowa została mi przekazana z pytaniem…

Oczywiście z wielką radością i nieskrywanym wzruszeniem odpowiedziałem na propozycję i tak… zostałem (choć jeszcze nie do końca) po raz trzeci ojcem chrzestnym.
Czy zatem 43 latek może zostać ojcem… chrzestnym? Oczywiście, że może i będzie to dla niego wielkie wyróżnienie, wielkie zadanie i wielka radość!





























