Zostałem zaproszony przez jednego z moich kolegów księży na odpust do jego parafii która dedykowana jest św. Mikołajowi Biskupowi. Jestem bywalcem – dość regularnym – w tejże parafii, kiedy zastępuję go, gdy wyjeżdża na pielgrzymki, urlop czy swój dzień wolny. Miałem okazję nawet głosić tam odpust parafialny oraz rekolekcje.

Tym razem zostałem zaproszony na uroczystość odpustową jako uczestnik, co było dla mnie osobiście bardzo miłe, gdyż nie często otrzymuję takie zaproszenia, a uczestniczyć w dorocznej uroczystości parafialnej wraz z ludźmi, dla których życie parafii jest ważne, to piękne wydarzenie.

Odpustowi przewodniczył jeden z księży biskupów pomocniczych mojej diecezji, a mnie spotkał zaszczyt koncelebrować liturgię z biskupem. Po raz pierwszy też miałem okazję podawać insygnia biskupie podczas liturgii i tutaj – zaskakujące, choć pewnie nie powinno być w zasadzie zaskakującym fakt, że wiedziałem kiedy podać, a kiedy zabrać mitrę lub podobnie uczynić z pastorałem. Jednak uczestniczenie przez blisko 10 lat w liturgiach biskupich robi swoje – gdzieś to w głowie zostaje.

Na uwagę zasługuje fakt, że w bocznym ołtarzu tej świątyni znajduje się pięknie odnowiony obraz i ołtarz św. Mikołaja – patrona parafii, oraz relikwie świętego biskupa.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here