Poszli za Nim – tygodnku Idziemy

0
8

Maj i czerwiec, to miesiące dla każdej diecezji wyjątkowe, oto zastępy duchownych w diecezjach powiększają się w liczbę, siły i zapał. To czas święceń i rocznic kapłańskich .

Pójdź, za mną!

Jezus przed wiekami, kiedy rozpoczął publiczną działalność mając 30 lat, idąc przez obecną Ziemię Świętą, powoływał tych, których spotkał. Najpierw 72 uczniów, których to, wysłał do miast i wsi do których, sam przyjść zamierzał. Następnie wybrał swoich najbliższych współpracowników, 12 uczniów, których nazwał apostołami. Wybrał i powołał!

Wybrał z wielu, być może nie najpiękniejszych, nie najmądrzejszych i nie najbardziej bystrych. Wybrał zwykłych, prostych ludzi. Wybrał, bo uważał, że oni się nadają. Wybrał, bo poznał ich umysły i serca. Wybrał, bo stwierdził, że ci, a nie tamci, do tej misji się nadają!

Powołał, mówiąc do nich, chodź za mną! Chodź, bo ciebie i twego serca chcę! Pragnę twego zapału, twych rąk – by niosły mnie do innych, by służyły. Pragnę twych nóg, by szły, tam gdzie inni nie idą lub iść nie chcą! Potrzebuję twych ust, by mówiły, to co ja chcę innym przekazać. Powołałem Cię, byś mówił o mnie w świecie.

Pan Jezus wybrał ich i powołał – oni z radością odpowiedzieli na Jego wołanie. Odpowiedzieli przed wiekami, a dziś?

Głos świata, a głos powołania

Dziś także w wielu sercach młodych ludzi pobrzmiewa wołanie Jezusa, Pójdź za mną! Wielu na to wołanie chciałoby odpowiedzieć ale…, pojawia się ale…,a wraz z nim pytania: czy to ma sens? Czy to dla mnie? Czy podołam? Czy to moja droga? Czy mam powołanie? A dom, rodzina, małżeństwo, dzieci? Tych pytań, można by mnożyć. Te wątpliwości, są dziś jak najbardziej uzasadnione. Świat, w którym żyjemy, jest bardzo atrakcyjny, ma wiele atrakcyjnych ofert dla młodego człowiek. Dzisiejsza reklama, wręcz krzyczy: świat stoi dla ciebie otworem, możesz być panem świata, możesz mieć wszystko co chcesz, świat należy dla Ciebie! Wielu słuchając tego, co mówi świat, wierzy w to. Nie poddaje tego krytycznej i racjonalnej ocenie rozumu. Idą w życie, w świat, zatracając to ciche wołanie Jezusa (jak przed wiekami, tak i teraz wołającego) Pójdź, za mną!

Są jednak i ci, którzy taką cichą propozycję Jezusa biorą na serio, i na nią odpowiadają. Nie jest prawdą, że nie stawiają sobie pytań jak to będzie? Nie jest również prawdą, że nie są zachęcani przez głośno wołający świat.

 

 

Seminarium, droga za Jezusem

Wybrali drogę za Panem, rozpoczęli wielką przygodę, która trwa 6 lat w szkole Mistrza. Seminarium – dom ziarna, ziarno powołania zasiane przez Siewcę wzrasta i dojrzewa. Młody człowiek uczy się przedmiotów z zakresu filozofii i teologii – układając sobie w głowie, zdobytą wiedzę, by potem ją przekazać innym. Obok wiedzy zdobywają tam, także mądrość serca, jego wrażliwość na potrzeby drugich. Uczy się opatrywać rany serc załamanych, by poranione serca ludzkie, jednać z Bogiem.

Seminarium, to wyjątkowy czas, czas spotkania z Bogiem, nauki o Bogu i o człowieku (kl. Tomasz – III rok), Seminarium, to szkoła życia i przygotowania na to, by wyjść i stać się apostołem (kl. Marcin – V rok). Seminarium, to wieczernik, miejsce zaprzyjaźnienia się z Jezusem, ale i Góra Tabor, gdzie samemu się przemieniasz i stajesz się innym człowiekiem (kl. Albert – VI rok). Tak o tym wyjątkowym czasie mówią sami klerycy. To miejsce i czas, gdy zostanie dobrze wykorzystany, zaowocuje: pokojem serca, radością z posługi i chwałą Boga i człowieka.

Oto mamy nowych kapłanów

Czas 6-letniej formacji, zakończony jest momentem wyjątkowym, to świecenia kapłańskie. Na wezwanie imienne, kandydat do świeceń, wobec biskupa i wiernych, odpowiada – jestem. Jestem gotowy, bo chcę iść za Jezusem. Następnie w postawie uniżenia i pokory przed Bogiem, świadomy swojej grzeszności, kładzie się krzyżem i w litanii do wszystkich świętych, prosi ich o wstawiennictwo. Po tym następuje modlitwa konsekracyjna i nałożenie rąk biskupa, przyzywając Ducha świętego. Każdy z nowo wyświeconych  otrzymuje do rąk chleb i wino, dary ludu Bożego, które będzie mocą Bożą przemieniał w Ciało i Krew Chrystusa. Na końcu obrzędu święceń, wierni usłyszą – oto mamy nowych kapłanów, i odpowiedzą, Bogu niech będą dzięki! Bo nie mocą ludzką, ale Bożą mocą, ktoś zostaje kapłanem.

Posyłam cię do…

Nowi księża, po pierwszej Mszy św, zwanej prymicyjną, i po weselu zwanym, przyjęciem prymicyjnym, zostają przez samego biskupa posłani do wiernych, na pierwszą parafię. Mówi się, że pierwsza parafia, to pierwsza miłość! To tam, wchodzi się w kapłaństwo, to tam człowiek uczy się kapłaństwa i jak być dobrym księdzem. To tam, poznaje się jak być pasterzem dla owiec, dla których ma być wzorem i przykładem. Pierwsza parafia, to pierwsze wzloty i upadki, pierwsze radości i smutki, pierwsze plany i nadzieje. Tam jest początek, jaki on będzie? Czas pokaże!

Jakim być księdzem?

Dziś ludzie jak nigdy wcześniej mają wobec księdza oczekiwania, a jakie? Zapytałem o to młodych ludzi na katechezie, odpowiedzieli: chcemy księdza, który będzie z nami, nie będzie się nas bał, od nas uciekał. Będzie chciał odpowiadać na nasze pytania i wątpliwości. Będzie autentyczny, prawdziwy. Nie będzie kłamał (co innego mówił, co innego robił). Będzie otwarty! Nade wszystko będzie!

Starsi odpowiedzieli nieco inaczej: chcemy księdza, który będzie się ładnie modlił, pobożnie. Nie będzie się spieszył. Będzie przygotowany do kazań i głupot, nie będzie mówił. Nie będzie krzyczał na nas na ambonie(że nie chodzimy do kościoła, że za mało dajemy na tacę). Chcemy księdza, który będzie dobrym gospodarzem. Księdza, który będzie dla nas, będzie z nami!

Tak wiele oczekiwań młodych i starszych. Czy da się je pogodzić, spełnić? Oto zadania dla tych, co w tych dniach są wyświecenia na kapłanów Kościoła, ale także dla tych, którzy w tych obchodzą swoją rocznicę świeceń, aby przypomnieć sobie na nowo, po co jestem księdzem!

W dzisiejszych czasach, wierni mają duże oczekiwania wobec swoich duszpasterzy. Chcą mieć świętych, mądrych i oddanych kapłanów. Chcą duchowych przewodników! To wielkie zadanie, ale z Bożą pomocą do wykonania.

Jezus powoływał i powołuje, posyłał i posyła. Oni poszli za nim, inni idą, a czy w przyszłości pójdą? To zadanie dla nas, by modlić się, aby ciche wołanie Jezusa, zagłuszane przez świat zostało usłyszane!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here