Naprawa motocykla – uszkodzony kierunkowskaz

0
53

Od jakiegoś  czasu parkuję swój motocykl pod wiatą obok innych samochodów. Pod wiatą, by uchronić go przed deszczem i śniegiem. Niestety chronisz przed jednym ale narażasz swojego rumaka na inne niebezpieczeństwa. Owym niebezpieczeństwem jest to, że ktoś – jak sądzę – przez nieuwagę, zupełnie z niewiedzy może uszkodzić ci twój motocykl! O zgrozo!

Oto idę ubrany w skórę by wyjechać moim motocyklem i okazuje się to całkowicie niemożliwe, gdyż… odkrywam właśnie, że motocykl nie posiada lewego tylnego kierunkowskazu, bo ktoś właśnie go uszkodził.

By uszkodził li tylko – no cóż ludzka sprawa, każdemu może się zdarzyć, ale… by nic nie powiedzieć i zostawić to jakby nigdy nic… to trzeba być już chamem, by nie powiedzieć jeszcze dosadniej. Eh… niestety takie rzeczy też się zdarzają na parkingu seminaryjnym.

Zdjąłem więc uszkodzoną część, co nie było łatwe, gdyż wymagało także rozlutowania przewodów. Zamówiłem uszkodzoną część przez sklep internetowy. Po tygodniu część zakupiona została przeze mnie zamontowana – co też nie było łatwe, gdyż po raz pierwszy w życiu lutowałem przewody w motocyklu i… po przeszło tygodniu motocykl znów był gotowy do jazdy. Jedna usterka i tyle człowiek się nauczył. Szkoda tylko, że ktoś nie miał odwagi przyznać się do tego co zrobił. Eh…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here