

Wszystko co dobre szybko się kończy. Tak było i w przypadku tegorocznych ferii zimowych, które w tym roku minęły jak jedna chwila. Dwa tygodnie stycznia, to najwcześniejszy z terminów feryjnych w tym rozdaniu wolnego, które przydziela ministerstwo edukacji narodowej. Spędziłem je pracowicie i nie obejrzałem się jak przyszedł znowu czas szkolny.

We wtorek z rana wybrałem się do szkoły, jak zwykle na 7:20. Radość sprawiło mi to, że robi się już co raz wcześniej jasno. Choć gdy wstaję jest jeszcze ciemno, to jak już wychodzę do szkoły jest nie ciemno ale jest szarówka. Oznacza to, że wiosna po woli się zbliża.

Podczas lekcji z moją III klasą, spotkała mnie wielka radość, oto dostałem zaproszenie na studniówkę. To już będzie moja 10 studniówka, mogę powiedzieć jubileuszowa. Za zaproszenie, na które jak sądzę odpowiem swoją obecnością, bardzo dziękuję.




























