Pomagając duszpastersko – w ubiegłym tygodniu – w jednej parafii zastałem poproszony, aby pomóc w spowiedzi dzieci pierwszokomunijnych. Spowiedź miała miejsc w sobotę 16 maja.

Odpowiedziałem pozytywnie na tę prośbę, bo… u Pana Boga nie ma przypadków. To dokładnie 34 lata temu – 16 maja 1992 roku – w kaplicy tej parafii (budynku, który do dziś dnia znajduje się tuz obok tej świątyni) jako dzieciak klękałem do kratek konfesjonału przeżywając swoją pierwszą spowiedź przed przyjęciem Komunii Świętej.

Tak, u Pana Boga nie ma przypadków!

Co ciekawe… dwie grupy, dwie szkoły i dwie katechetki i… do tego dwie moje kuzynki. Jakie to jest mega piękne, że w rodzinie jesteśmy w Kościele, blisko Kościoła, posługując w tym samym Kościele, służąc Panu Jezusowi!

A samo doświadczenie spowiedzi…

Miałem okazję posługiwać Sakramentem Pokuty i Pojednania dzieciom, które w dniu jutrzejszym przystąpią po raz pierwszy do Komunii Świętej oraz ich rodzicom.
To był wyjątkowy i fantastyczny czas doświadczenia łaski Bożej. Pan Jezus mówił do Apostołów – pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie, nie zabraniajcie im, do takich bowiem należy królestwo niebieskie. Dzieci są prawdziwe, szczere, mają wrażliwe serca i piękne wnętrze, a zło nazywają wprost po imieniu.
To były piękne spowiedzi, które budują i dają nadzieję, że Jezus, który jutro zagości w ich sercach będzie w nich przyjęty! Oby – pod czujnym okiem rodziców, dziadków i chrzestnych – Jezus jak najczęściej gościł w ich serduszkach.
Warto podkreślić, że w przygotowaniu do pierwszej Spowiedzi Świętej ważną rolę odgrywają katecheci, którzy uczą nie tylko formuły, ale wrażliwości i wagi Sakramentu, a także rodzice, którzy pomagają w przygotowaniu do spowiedzi poprzez rachunek sumienia.
To doświadczenie pozwala z nadzieją patrzeć na Kościół, który jako ochrzczeni tworzymy – począwszy tych najmłodszych po najstarszych!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here