Tuż przed pielgrzymką maturzystów z mojej diecezji zrodził się pomysł, aby poprosić biskupa, który będzie z młodymi w Częstochowie, aby opowiedział o swoim przygotowaniu do matury, o 100- dniówce, o egzaminie dojrzałości oraz o wyborze drogi życiowej.

Biskup przystał na tę propozycję wywiadu, ale… jak zwykle musi być jakieś ale, tym razem ale dotyczyło miejsca i formy wywiadu. Zaproponowałem, by wywiad ten przeprowadzić nie jak dotychczas siedząc, czy stojąc w biurze, domu biskupim czy na Jasnej Górze ale… w drodze na Jasną Górę – w samochodzie.

Pomyślałem, zaproponowałem i… biskup przystał na propozycję i tak w drodze – jadąc samochodem – udało mi się przeprowadzić pierwszy samochodowy wywiad.






























