Dokładnie dwa tygodnie temu, w Paryżu została ogłoszona decyzja Braci z Taize, że najbliższe Europejskie Spotkanie Młodych Taize odbędzie się w Polsce, w moim mieście.

Całe wydarzenie śledziłem dzięki transmisji internetowej oraz przekazowi fotograficznemu jednemu z księży biskupów mojej diecezji. Do samego ogłoszenia, o którym dowiedzieliśmy się na kilka dni wcześniej przygotowałem się przez nagrany wywiad z bratem z Taize, nagraniem biskupa z zaproszeniem dla młodych oraz depeszami prasowymi, które w odpowiednim czasie zamieszczałem w internecie.

Nie pojechałem na to wydarzenie do Paryża, gdyż wolą moich przełożonych, było to, by pozostać na miejscu i na dzień po ogłoszeniu decyzji Barci przygotować konferencję prasową dla dziennikarzy, w czasie której poinformuję o wydarzeniu, które za rok odbędzie się w moim mieście. Tak też się stało.

Choć konferencja prasowa w poranek sylwestrowy nie jest najlepszym pomysłem o czym informowałem moich przełożonych, to… w posłuszeństwie zrobiłem tak, jak zostało mi to zlecone.

Przez ostatnie dni, po ogłoszeniu wydarzenia i po konferencji prasowej – na czym mi bardzo zależało, w miarę swoich możliwości – starałem się pokazywać i na różne strony promować w mediach. Napisałem o spocie reklamowym który powstał dzięki zaangażowaniu młodych z diecezji, o spotkaniu z proboszczami, o banerach zamieszczonych na budynkach parafialnych. Wszystko to, by temat był aktualny i przebijał się do mediów.

Taize w Polsce – w moim mieście – to wielki projekt, który będzie wymagał zaangażowania i działania na różnych polach, w tym także w sferze medialnej. Przyznam otwarcie, że trochę się tego obawiam, ale wiem jedno… przez te 11 lat powstało wiele projektów w diecezji, w Polsce, i po za granicami to i ten projekt – tak, jak będę potrafił najlepiej, przygotuje i zrelacjonuję.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here