Już nie liczę ile razy byłem na Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę, bo z każdym rokiem jest to kolejny, kolejny i kolejny raz. Jednak już od kilku lat, każde pójście na pielgrzymkę związane jest u mnie z jakimś wewnętrznym oporem – zupełnie nie wiem z czego to wynika, ale tak jest. Może to moje starokawalerstwo, może lenistwo, a może po prostu zmęczenie materiału.
W tym roku przemogłem się po raz kolejny i poszedłem, ba nawet nie tylko poszedłem ale jak już pisałem – przygotowałem się medialnie do tegorocznego pielgrzymowania. Nagrane filmiki, przeprowadzone rozmowy, a wszystko to opublikowane w mediach diecezjalnych i ogólnopolskich.
Tegoroczna piesza pielgrzymka na Jasną Górę miała być taka sama jak co roku, ale jednak zupełnie inna, wyjątkowa, bo jubileuszowa. Po raz 100 pątnicy z mojego kochanego miasta wyruszyli na pielgrzymi szlak.
Tuż przed pielgrzymką postanowiłem sobie, że skoro już medialnie się do niej przygotowałem, to i medialnie ją przeprowadzę, umieszczę w internecie i zaprezentuję nie tylko w mediach diecezjalnych, ale i szerzej – ogólnopolskich. Aby to zrobić na 3 dni przed wyruszeniem w drogę zainwestowałem i kupiłem sobie bezprzewodowy mikrofon do smartfona firmy DJI – by nie tylko robić zdjęcia, nagrywać filmy ale i przeprowadzać wywiady. Ten zakup, to był strzał w 10! To nie tylko doskonały zestaw mikrofonowy – piękny czysty dźwięk, ale również doskonała pomoc w przygotowywaniu jeszcze lepszych i wartościowszych materiałów prasowych.
Zakupiony mikrofon ze smartfonem posłużył mi do nagrania 8 rozmów z kierownikami poszczególnych grup pielgrzymkowych, którzy w krótkich filmach opowiedzieli o specyfice ich grup pielgrzymkowych oraz do nagrania kolejnych 6 rozmów z odpowiedzialnym za służby pielgrzymkowe takie jak: służba drogowa, informacja, kawa/herbata/mięta, służba medyczna, służba techniczna, bagażowi. Wszystkie nagrania powstały w czasie drogi i w czasie drogi zostały zmontowane i zamieszczone w internecie.
Obok tego przygotowałem filmy pokazujące pielgrzymów w drodze na Jasną Górę, wychodzących z noclegów, postojów. Zaprezentowałem pątników adorujących Najświętszy Sakrament w czasie drogi oraz wypoczywających na postojach.
Do tego w czasie 4 dni pielgrzymowania zrobiłem blisko 3,5 tyś zdjęć, z których powstały galerie prezentujące w reporterskim skrócie jak przebiegała tegoroczna pielgrzymka do tronu Królowej Polski.
Oczywiście wszystkie materiały okraszone komentarzem zostały na bieżąco zamieszczone w intrenecie, aby pielgrzymi duchowi, którzy pozostali w domu mogli również uczestniczyć na pątniczym szlaku.
Nie obyło się jednak bez problemów technicznych wynikających z braku internetu, który na wioskach był… powiedzmy sobie nieobecny. Więc zamieszczanie zebranych, przygotowanych do publikacji materiałów było czasem kłopotliwe, a momentami graniczące z cudem.
Wszystko się udało. Nie ukrywam i zadowolenia i satysfakcji, z wykonanej – mimo niechęci, znużenia i braku cierpliwości – pracy. Muszę to napisać, że wielką radość sprawiła mi pewna pani, która w niedzielne popołudnie tuż przed wejściem przed szczyt jasnogórski podeszła do mnie i powiedziała – księże, dziękuję za księdza pracę. Dzięki tej pracy – choć nie mogłam przez 3 dni uczestniczyć w pielgrzymce, to byłam na bieżąco, dziś już mogę iść. To zapłata za wykonaną pracę i radość z tego, że to co robisz komuś się przyda, ktoś skorzysta, ktoś pochwali i powie, że jest ok.