Pamiątka z Lichenia

0
18

 

W poniedziałek około południa przy drzwiach plebanii zadzwonił dzwonek. Zszedłem na dół i zobaczyłem mojego ministranta, uczni czwartej klasy szkoły podstawowej oraz starszą panią stojącą kilka kroków za nim – jak się okazało potem była to babcia. Adaś, bo tak ma na imię ministrant, przyszedł do mnie by mi powiedzieć, że był w czasie swoich wakacji w Licheniu u Matki Bożej i przywiózł mi pamiątkę. Bo wie ksiądz, chciałem księdzu przywieźć pamiątką, chciałem kupi obrazek ale mama powiedziała, że ksiądz pewnie taki już ma więc kupiłem księdzu… dzwoneczek, taki z Matką Bożą.  To wie ksiądz, taka pamiątka z Lichenia.

 

Mały chłopiec, bardzo mile mnie zaskoczył i ucieszył. Hm… człowiek jest tylko rok w parafii a ktoś o mnie pamięta będąc na swoich wakacjach, bardzo to miłe… .

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here