Z posługą u umierającego
Po telefonie od pani pielęgniarki z hospicjum domowego, pojechałem odwiedzić mężczyznę około 90 lat, który w swojej chorobie dochodzi do kresu ziemskiego życia.
Pożegnanie dzieciątka 3 miesięcznego
We wtorkowe południe wraz z rodzicami żegnałem maleństwo (synka)o którym pisałem kilka wpisów wcześniej.
Zamknięcie bramy miłosierdzia i codziennej współpracy
Przez ostatni czas jak już wielokrotnie pisałem - wspominałem, pomagałem w jednej z parafii mojej diecezji, mojego miasta. z uwagi na to, że przyszedł tam kolejny wikariusz (3 z kolei), ostatni brakujący do pełnego składu, ja postanowiłem...
Chrześnica w moim biurze
W czwartek w moim biurze odwiedziła mnie moja chrześnica, która wraz z rodzicami przyszła do pracy. Powiem, ze to nie lada niespodziana i wielka radość zobaczyć maleństwo, które z dnia na dzień z miesiąca na miesiąc staje się już do raz większa, rośnie i przybiera na wadze. To już kolejny miesiąc jej życia, zdaje się...4 miesiąc.
Imieniny Szefa – Proboszcza
W środę 16 listopada odwiedziłem mojego proboszcza emeryta, z okazji imienin. Ku mojemu zdziwieniu i zaskoczeniu, nie był sam, gdyż przyszli go odwiedzić także jego koledzy księża z Domu Księży Emerytów.
Odpust w moim seminarium
Niedzielne południe spędziłem na uroczystościach odpustowych w moim seminarium duchownym, gdzie przez 6 lat przygotowywałem się do święceń kapłańskich.
Znów plakaty anty-kapłańskie, antykościelne, anty…
W drugiej połowie kwietnia, na blogu napisałem taki niewielki artykuł zatytułowany: „Nie wszyscy muszą nas lubić ale…”(który można znaleźć tutaj: http://sekretmnicha.bloog.pl/id,354357341,title,Nie-wszyscy-musza-nas-lubic-ale,index.html ) wówczas piałem o plakatach, które zawisły w centrum mojego miasta, a swoją tematyką godziły w dobre imię księży, w tym i mnie.
Proboszcz na internie
Badania wykonane, a pacjent czuje się już znacznie lepiej – takie zapewnienie otrzymałem od lekarza dyżurnego w sprawie zdrowa mojego proboszcza.
Parafia zimowo
Kiedy w Święto Niepodległości z samego rana, jak co dzień, pojechałem do parafii Matki Bożej Pocieszenia, ku mojemu zdziwieniu, okazało się, że na samochodach, chodnikach, drzewach i dachach, pojawił się biały puch.
Szpital – dziadek- różaniec i … babcia
Niestety nie tylko mój proboszcz emeryt jest w tych dniach w szpitalu ale także i mój prywatny osobisty dziadek z uwagi na zły stan swego zdrowia trafił do szpitala.
Emeryt w szpitalu
W środę podczas prowadzenia lekcji w szkole otrzymałem telefon, że mój proboszcz emeryt z samego rana trafił do szpitala, z podejrzeniem udaru. Niestety od razu nie mogłem pojechać do szpitala i zobaczyć co i jak, gdyż po szkole były jeszcze uroczystości katedralne związane z moją posługą, ale jak tylko czas pozwolił pojechałem natychmiast.
Do chorego w agonii – w zastępstwie
Słuchaj ks…… jesteś może w domu i masz kilka chwil? Mam do ciebie prośbę… - telefon z takimi słowami otrzymałem we wtorek tuż po południu. To był mój kolega ksiądz, który nie mogąc posługiwać w trudnej spawie związanej z namaszczeniem chorych, poprosił mnie o zastępstwo.
Poranek we mgle
Wciąż kontynuuję moje codzienne tourne do parafii, gdzie codziennie rano sprawuję Mszę św. o godz. 6:30. Poranne wstawanie nie jest łatwe, ale to ciągłe zmaganie się ze sobą i swoją słabością, a przecież z tymi trzeba walczyć.
Moja szkoła jest….wyjątkowa!
Nie przypominam sobie, bym zamieszczał na mym blogu, post o podobnej tematyce, więc może właśnie teraz nadszedł ten moment.









































