Korzystając z wiedzy, doświadczenia, mądrości i wieku jednego z biskupów seniorów mojej diecezji postanowiłem wraz moim współpracownikiem pojechać i nagrać garść biskupich historii i wspomnień.

Ponad trzy godziny słuchania, słuchania i słuchania historii biskupa splatających się z historią mojej diecezji – to było coś niesamowitego. Jakże miło spotkać się biskupem, za czasów którego wstępowałem do seminarium, a potem nakładał na mnie ręce w dniu święceń.

Te nagrania pozostaną, ktoś z nich skorzysta, dla kogoś będą one nauką o tym, co było, a co jest skarbcem mojej – stosunkowo nie tak starej – diecezji.