Któregoś wieczoru poszedłem do położnego o kilkaset metrów od mojego domu Lidla na zakupy – najpotrzebniejszych produktów żywnościowych do domu. W drodze powrotnej – zainteresowało mnie w jednej z bram prowadzącej do odrestaurowanej fabryki – palące się tam oświetlenie. Wszedłem zobaczyłem i nie mogłem się oprzeć pokusie zrobienia kilku fotografii. Tak powstały fotografie tego miejsca oraz… skórzanego – miejskiego outfitu. Musze przyznać, że światło w głębi mroku zrobiło doskonałą robotę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here