Korzystając z przepiekanego sierpniowego słońca wybrałem się z moją posługą medialną do jednej z parafii mojej diecezji na motocyklu, a w drodze powrotnej podjechałem do rodziców. Podróżując motocyklem – jak to zawsze bywa – nie zrezygnowałem – pomimo temperatury – z odpowiedniego do motocykla skórzanego stroju. Będąc zaś u rodziców, siedząc pod drzem na trawie postanowiłem się „poopalać”.
Piszę to oczywiście z uśmiechem, gdyż temperatura ponad 30 stopni i skórzane wdzianko pozwalana na doskonałą saunę. Tak też wyglądało moje wakacyjne opalanie w Skórze.
idealnie, pięknie i ekscytująco.
skórzany ksiądz
swietne zdjecia w naturalnym stylu,