Pamiętam dobrze, że byłem wtedy jeszcze w szkole podstawowej (lata ’90 ubiegłego wieku) kiedy to dostałem (nie pamiętam już od kogo ) jajko z niespodzianką.
Niewielka mleczno-czekoladowa skorupka kryjąca w sobie żółty plastikowy pojemniczek, a w nim niewielka zabawka, którą samemu można było złożyć – czasem z pomocą instrukcji znajdującej się wewnątrz. Ta zabawka sprawiała wiele radości.
Pamiętam, że wśród kolegów z klasy miałem i takich, którzy kupowali takie jajka z niespodzianką w sklepiku szkolnym, by kolekcjonować znajdujące się w nich zabawki, a gdy trafiła się po raz drugi taka sama zabawka, to wymieniali się z innymi na tą, której nie mieli w swojej kolekcji.
Jajko z niespodzianką – trzy w jednym – czekolada, zabawka i radość dziecka z małej rzeczy – prezentu, które dostało od rodziców, dziadków, cioci, lub z zakupu z własnych – odłożonych -oszczędności.
Skąd te wspominki w styczniowy, sobotni poranek?
Wszedłem dziś do jednego z sieciowych sklepów i już po raz kolejny stojąc do kasy zobaczyłem jajko z niespodzianką dla… psów i kotów. To nic nowego, ale dziś postanowiłem się temu przyjrzeć i o tym napisać.
Zwróćmy uwagę jak działa na nas marketing, media, psychologia i nasze własne doświadczenie.
Nic nadzwyczajnego, a jednak…
Jajko z niespodzianką? Tak, znam! Skojarzenie z czymś, co dobrze smakuje i co daje dużo radości. Skoro mnie dawało radość jako dziecku, to… i innym tę radość da.
Zwróćmy uwagę na ustawienie asortymentu w sklepie. Jajka z niespodzianką (dla dzieci) znajdują się przy kasie, choć nieco dalej, na wysokości wzroku dziecka, które z rodzicem stoi w kolejce, aby ten zapłacił za kupione produkty. Dziecko widzi, dziecko chce, rodzic… nie ma wyjścia i kupuje.
Jajka z niespodzianką (dla zwierząt) znajdują się tuż przy samej kasie, bliżej się nie da, na wysokości wzroku klienta patrzącego na papierosy, które akurat przypomniało mu się, że trzeba zakupić. Jajko dla psa/kota? Hmm… czemu nie, też psu/kotu się ”spodoba”.
Ale obok tego…
Chciałbym zwrócić uwagę jeszcze na to… posługując się określeniem, które można usłyszeć/ zobaczyć/ przeczytać w przestrzeni medialnej – to, co było i jest dobre dla dziecka, może być też dobre dla „psiecka”?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here