Gdy tylko zrobiło się trochę cieplej postanowiłem – w ostatnich dniach marca – zobaczyć jak żyje mój metalowy rumak, dokarmić mu trochę akumulator – bo po zimie nie był doładowywany, a gdy tylko poczuł się lepiej przegonić go po ulicach mojego miasta.
Zrobiłem sobie spokojną przejażdżkę, która zaprowadziła mnie do starej fabryki, w okolicy której zrobiłem sobie małą sesję zdjęciową. Tak oto z końcem marca rozpocząłem sezon motocyklowy 2021!