Korzystając z przepiekanego sierpniowego słońca wybrałem się z moją posługą medialną do jednej z parafii mojej diecezji na motocyklu, a w drodze powrotnej podjechałem do rodziców. Podróżując motocyklem – jak to zawsze bywa – nie zrezygnowałem – pomimo temperatury – z odpowiedniego do motocykla skórzanego stroju. Będąc zaś u rodziców, siedząc pod drzem na trawie postanowiłem się „poopalać”.

Piszę to oczywiście z uśmiechem, gdyż temperatura ponad 30 stopni i skórzane wdzianko pozwalana na doskonałą saunę. Tak też wyglądało moje wakacyjne opalanie w Skórze.

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here