Czas wakacji i większej ilości wolnego czasu sprawia, że każdą chwilę należy dobrze – owocnie wykorzystać. Jako, że lubuję się w robieniu fotografii postanowiłem znaleźć dobre miejsce do zrobienia kolejnej sesji motocyklowej. Tym razem natrafiłem na cmentarzysko starych lokomotyw, które obumierają sobie na jednej z bocznic usytuowanej na obrzeżach mojego miasta.
Pojechałem tam wczesnym popołudniem i pomimo żaru lejącego się nieba, wykonałem kilkanaście fotografii, które stworzyły swoistą sesję motocyklowo – lokomotywową. Oto wynik pracy.
P.S. fotografie wykonuję sobie sam – ustawiając aparat na statywie i włączając opcję samowyzwalacza.