Wniebowzięcie – szansa dla Ciebie!

0
17

W minionym czasie obchodziliśmy w Kościele święto Dogmatu – Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W tym dniu wszyscy, zarówno duchowni jak i świeccy, wpatrywaliśmy się w niebo gdzie została zabrana, jak mocno wierzymy, Najświętsza Maryja Panna. Ona poprzez swoje posłuszeństwo, bezgraniczne zaufanie Bogu i całkowite się Jemu oddanie, zapomniała o sobie i swoje życie oddała na służbę Jezusowi. Zapłatą, nagrodą za Jej życie jest radość nieba.

 

Jak my kapłani dobrze to wszystko znamy! Jak doskonale to wszystko wiemy! Pojawić się jednak może pytanie: czy my, czy ja w swoim postępowaniu potrafię naśladować Maryję w całkowitym i niepodzielnym sercu oddanym Jezusowi i Kościołowi, którego sługą jestem? Odpowiedzi mogę pojawić się różne. Niestety, bo to trzeba stwierdzić, potrafimy się doskonale usprawiedliwiać, przytaczając nawet słowa Pisma świętego. Umiemy mówić dużo o tym, jak powinno być, a czy potrafimy to zastosować w swoim kapłańskim życiu?

 

W ostatnim czasie co raz częściej przychodzą mi na myśl słowa Pana Jezusa: Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł?(Mt.16.26). Czasem może zdarzyć się, że pięknie pracujemy w parafii i w szkole. Doskonale pełnimy zlecone nam zadania ale na osobistą relację z Panem Bogiem, na spotkanie z Nim, na indywidualną modlitwę albo czasu mało, albo się nie chce. Może warto by sobie zadać pytanie: czy wystarczy tylko dbać o zbawienie tych, którzy są powierzeni naszej pieczy? Może warto by zadbać o swoją pobożność i swoje zbawienie…

 

Czas wakacji sprzyja wypoczynkowi, nabraniu sił zewnętrznych oraz wewnętrznych, by jak najlepiej przygotować się do kolejnego roku pracy duszpasterskiej. Zadajmy sobie pytanie: jaka jest moja wiara? Jaka jest moja miłość do Jezusa? Jaka jest moja pobożność kapłańska? Jak sprawuję swój urząd kapłański? Jak pełnię posługę Sakramentów świętych? Czy ludzie, którzy mnie znają, patrzą na moje postępowanie nie są nim zgorszeni? Czy jako powołany sługa Boży już zasłużyłem na udział w Królestwie Niebieskim? Czy gdyby Pan Bóg dziś, mnie zabrał, a ja stanął bym przed Jego obliczem usłyszałbym słowa, pójdź sługo dobry i wierny, wejdź do radości Twego Pana? Jeśli odpowiedź na te pytania jest twierdząca, to postępujmy dalej i służmy drugiemu człowiekowi, w którym mieszka Jezus dając dobre świadectwo swojej głębokiej relacji z Nim.

 

Jeśli jednak odpowiedź na te pytania jest negatywna, to… nie ma co się załamywać! Wzorem postępowania na drodze naszego kapłańskiego życia jest Maryja, Matka Jezusa i Matka wszystkich kapłanów. Ona pokazuje nam jak postępować na ziemi idąc za Jezusem, słuchając Go, będąc posłuszną Bogu. Ona – Wniebowzięta – jako pierwsza przewodzi nam na drodze do świętości, ucząc jak żyć by zasłużyć na Niebo. W swoim życiu kapłańskim uczmy się od Niej:

1. bezgranicznej ufności Bogu, szczególnie w momentach trudnych i niezrozumiałych dla nas,

2. służby człowiekowi, do którego posyła nas Bóg w naszej parafii, szkole i wszędzie tam gdzie posługujemy

3. miłości do człowieka, który czasem zadaje nam ból

4. modlitwy i adoracji Jezusa w Eucharystii i Słowie Bożym

5. cichej i niezauważalnej obecności wobec tych, do których zostaliśmy posłani

6. wierności powołaniu, które zostało nam dane

7. wytrwałości nawet w cierpieniu, trudnościach i godzinie próby

8. radości i umiejętności dzielenia się nią z drugim człowiekiem.

 

Jeśli będziemy modlić się, prosić Maryję o pomoc, patrząc na przykład Jej życia i naśladując Jej postępowanie, z pewnością zasłużymy sobie na spotkanie z Nią i Jej Synem w domu Ojca. W ten sposób nie tylko innych przyprowadzimy do Jezusa ale także i swoja duszę ocalimy od potępienia.

 

Maryjo, Matko nasza, Wychowawczyni każdego kapłańskiego serca dodaj nam sił w codziennym zdobywaniu królestwa Bożego dla braci i sióstr powierzonych naszej pieczy ale także dla nas samych!