Wspólne świętowanie VII rocznicy święceń kapłańskich
Wieczór niedzielny spędziłem u mojego kolegi kursowego, na jednym krańców diecezji, gdzie posługuje. Zaprosił on mnie i moich kolegów kursowych na uroczyste świętowanie VII rocznicy święceń kapłańskich.
Odpust Najświętszego Serca Pana Jezusa
Ksiądz proboszcz z jednej z wiejskich parafii w mojej diecezji, poprosił mnie, bym poprowadził odpust parafialny przeniesiony z piątku 3 czerwca na niedzielę. Odpust Najświętszego Serca Pana Jezusa.
Niedzielny poranek 5 czerwca
Niedzielny poranek rozpocząłem bardzo wcześnie - skoro świt, gdyż już o 6:15 wyjechałem do parafii gdzie każdej niedzieli pomagam w posłudze kapłańskiej.
Spotkanie z BP u BP
W uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, po raz kolejny doświadczyłem wielkiej radości, którą przygotował mi Pan Jezus. On jest niesamowity, tak swoją drogą.
Spotkane człowieka z Biblią
Przygotowując materiał na stronę diecezjalną w czwartkowe południe, poznałem bardzo wielu młodych ludzi, który zaangażowani byli w działalność Caritas na terenie mojej diecezji. Kiedy nagrywałem tzw. setki, z organizatorami dziecięcego spotkania, była potrzeba, aby wypowiedział się także jeden z wolontariuszy.
Dzień dziecka w domu – III
Popołudniem 1 czerwca odwiedzając rodziców, jak zwykle w dzień dziecka otrzymałem od nich życzenia i prezent, bo dzieckiem dla swoich rodziców jest się zawsze.
Dzień dziecka w szpitalu – II
Południe, a właściwie przedpołudnie dnia poświęconego dzieciom spędziłem w jednym ze szpitali mojego miasta, do którego z wizytą udał się mój Biskup. Tam wraz z Nim odwiedzałem sale na których leżą dzieci.
Dzień dziecka w szkole – I
W środę 1 czerwca, jak co środę w tym roku szkolnym na 7:20 poszedłem do szkoły, tradycyjnie by poprowadzić lekcję katechezy. Pomimo tego, że jest to dzień wyjątkowy i szczególny dla dzieci i młodzieży na całym świecie, lekcje w takich szkołach jak moja odbywają się nieprzerwanie.
Nowe skarby w moim domowym skarbcu
Po spotkaniu z kapłanem jubilatem, o którym już tutaj pisałem zostałem zaproszony na spotkanie z nim w cztery oczy, gdyż jak sam powiedział ma do mnie pewną ważną sprawę. Udałem się więc na spotkanie ze wspomnianym kapłanem we wtorkowe popołudnie.
W 50 roku kapłańskiego życia
W poniedziałkowe południe miałem okazję uczestniczyć w jubileuszu kapłaństwa 6 księży, którzy przed 50 laty bo w 1966 roku przyjęli święcenia kapłańskie. Wśród nich był także mój znajomy kapłan. Po Mszy św. jubileuszowej, mój znajomy zaproponował spotkanie, które ma wiązać się z przejściem jego na emeryturę.
Spotkanie wieczorową porą
W niedzielny wieczór mój dobry znajomy, dawniej kleryk, a dziś kapłan ( z rocznym stażem) wraz ze swoim kolegą kursowym, a moim znajomym zaprosili mnie na mały „wypad na miasto” związany z kolacją rocznicową.
Świątynia dawniej i dziś…
Jak już pisałem kiedyś na blogu, co niedziela odwiedzam jedną z parafii mojej diecezji, by tam celebrować Eucharystię i głosić Słowo Boże, a przez to mieć kontakt z ludźmi i służyć pośród nich swoją posługą kapłańską.
Dyżur w konfesjonale
Jak co miesiąc, w czwarty piątek miesiąca udałem się po południu do mojej katedry, na swój „dyżur” spowiedniczy w stałym konfesjonale, który znajduje się w centrum mojego miasta.
Pewien telefon – bo nic nie dzieje się bez przypadku!
W środę późnym popołudniem poszedłem do mojego biura, chcą przy okazji wejść do archiwum mojej diecezji, ale kiedy wszedłem do budynku kurii otwarte były drzwi do pokoju gdzie urzęduje siostra zakonna. Wszedłem na chwilę rozmowy.



































