KAZANIE PASYJNE V – ŚMIERĆ I ZŁOŻENIE DO GROBU

0
319

Jezus wszedł na miejsce swojej kaźni. Wszedł na Golgotę. Zdarto z Niego swe własne szaty. Golgota – w tłumaczeniu miejsce czaszki. Jak mówi tradycja, a często można to zaobserwować na wielu dziełach sztuki. Widzimy czaszkę. Czyja to czaszka. Tradycja mówi tu o czaszce Adama – pierwszego człowieka. A Jezus miał być drugim Adamem. Jak mówi Słowo Boże. Przez człowieka grzech przyszedł na świat i przez człowieka też dokona się zmartwychwstanie i jak w Adamie wszyscy umierają tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni.

Na wysokiej górze gdy już został odarty a szat stał człowiek. Człowiek podobny do każdego z nas, człowiek cierpiący i całkowicie wyczerpany. Żołnierze by złagodzić ból podali mu wino zaprawione mirrą, lecz On nie przyjął. Położono więc Jezusa na krzyżu, który sam Skazanie Boski przyniósł i rozciągając Jego nogi i ręce przybito Go do krzyża. Jezus przybity do krzyża. Jak wielkie cierpienie temu towarzyszyło. Jak musiało Go boleć. W tym każdy z nas może dostrzec ten jedyny pierwiastek, pierwiastek ludzki. On cierpiał jak człowiek, jak człowiek odczuwał ból. Kiedy zawieszono już Skazańca na drzewie nad głową Jego umieszczono napis w języku łacińskim, greckim i hebrajskim: INRI – Jezus Nazarei Rex Jude -Jezus Nazarejczyk Król Żydowski. Wielu buntowało się przeciw temu co zostało napisane. Wielu żydów chciało zmiany tego napisu, gdyż stwierdzał to że jest On Królem.

I dziś wielu ludzi buntuje się. Wielu może nawet o tym nie mówi. Ale są i tacy, co potrafią krzyczeć – Boga nie ma, Bóg to fikcja. On nie istnieje! Czy jako chrześcijanin potrafię żywo zareagować, zwrócić uwagę – przyznać się że jestem wierzącym i powiedzieć – Bóg jest, ja w niego wierzę. Przyznać się do Jezusa – może w pracy, może w szkole.


Obok Jezusa ukrzyżowano dwu złoczyńców – jednego po prawej, drugiego po lewej stronie. Jeden szydził z Jezusa, wyśmiewał się. Drugi karcił pierwszego i wyznał wiarę w Boga. Dwie skrajne stanowiska. Jeden odrzuca Boga – także w obliczu śmierci, a drugi nawraca się. Gdy przyjdziemy w wigilię Paschalną do kościoła wieczorem z pewnością usłyszymy takie słowa „ Do Niego należy czas i wieczność” Jezus jest Panem wieczności, panem czasu. On czeka na każdego z nas na każdego grzesznika – kiedy do Niego przyjdziemy to jest już jakby nie ważne byśmy tylko zdążyli bo On cały czas czeka. Krzyż prawosławny wyraża też tę prawdę o dobrym i złym łotrze – belka pod stopami Jezusa.

Następnie z Krzyża Jezus jak Król ze swego tronu wydaje swoje dyrektywy. Słowa kieruje do swego umiłowanego ucznia i do swojej matki. Niewiasto oto syn Twój, Janie oto Matka Twoja. W tym jakże przedziwnym poleceniu Jezusa zawiera się wszystko. Zawiera się cała nauka o Maryi jako matce każdego człowieka. Jan stojący pod krzyżem utożsamia się z każdym człowiekiem. W tym to momencie Maryja staje się Matką każdego z nas.

Czy ja pamiętam że Ona Najświętsza Maryja Panna jest moją Niebieską Matką? Jak wygląda moja modlitwa do Maryi? Czy swej niebieskiej Matce powierzam swoje ziemskie sprawy?

Naraz słońce się zaćmiło – mrok ogarnął całą ziemię – od 6 aż do 9 naszego czasu od 12 do 15.  Czas gdy Pan Jezus kona. O godzinie 9 – zasłona przybytku rozdarła się na dwoje. Zasłona Przybytku – miejsca świętego świętych – tego miejsca gdzie znajdowała się Arka Przymierza. To rozdarcie zasłony symbolizować miało Nowy Testament – wejście Jezusa do wnętrza najświętszego. To co się wydarzyło zmieniło działanie świątyni. Najwyższy Arcykapłan Jezus wszedł do świętego przybytku i złożył Bogu samemu ofiarę z siebie, złożył ofiarę całopalną.

W tym samym czasie Jezus zawołał donośnym głosem: «Eloi, Eloi, lema sabachthani», to znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Czy Bóg – najlepszy Ojciec opuścił swego syna? Jezus modli się do swego Ojca słowami psalmu starotestamentalnego z którego zaczerpnięte są te słowa – Boże Mój… .Jezus żali się przed swoim Ojcem mówi mu o swoim cierpieniu o swojej męce, potwornym bólu.

Wykonało się – i skłoniwszy głowę wyzionął ducha. Jezus oddał ducha. Umarł tak jak my umrzemy w przyszłości. Umarł bo był człowiekiem jak ja i Ty. Wśród nas nie ma już może naszych najbliższych. Nie ma już rodziców, rodzeństwa czy dziadków. Czy my pamiętamy o nich ? czy znajdujemy czas na to by pomodlić się za nich? Czy znajdujemy czas by pójść na cmentarz na ich grób (może go posprzątać, może zanieść świeże kwiaty? Czy mamy czas dla naszych zmarłych?

Z pewnością czas dla zmarłego Jezusa miała Jego Matka Maryja oraz święty Jan, który wraz z Maryją, już swoją Matką stał pod krzyżem. Znalazł się także dotąd nieznany wśród żydów jeden z uczniów Jezusa – Józef z Arymatei, który poprosił o Ciało Jezusa, by ze czcią można było je złożyć w grobie. Piłat bez problemu wydał ciało Jezusa.

Ach ci nasi Bracia, starsi bracia w wierze jak mówił o Żydach Papież Jan Paweł II – ach ci Żydzi Oni cały czas swoje – do końca nie byli w stanie zrozumieć że Jezus jest Mesjaszem! Żeby dopiąć swego poprosili o zabezpieczenie grobu – bo uczniowie może w nocy przyjdą i wykradną ciało swego Mistrza i powiedzą, że spełniły się słowa Pisma – On zmartwychwstał jak powiedział! Piłat przystał na słowa starszyzny żydowskiej. Usłuchał by mieć święty spokój.

A jak to jest w moim życiu z tą wiarą? Czy przypadkiem nie jestem takim niedowiarkiem jak owi żydzi z Ewangelii, którzy do końca nie chcieli uwierzyć, że Jezus jest Mesjaszem?

Teraz nastała cisza, wielka cisza bo Król zasnął. Ziemia się przelękła i zamilkła, bo Bóg zasnął w ludzkim ciele, a wzbudził tych, którzy spali od wieków. Bóg umarł w ciele, a poruszył Otchłań.

Teraz Jezus śpi snem śmierci we wnętrzu ziemi ale nie długo bo tylko trzy dni. A po nich zmartwychwstanie jak sam to zapowiedział tylko czy ja wierzę w Jego zmartwychwstanie?

Pascha się zakończyła. Baranek został upieczony ale jak w starym Przymierzu Barankowi nie łamano kości podobnie i Jezusowi Barankowi Nowego Testamentu nie łamano kości tylko przebito bok. Teraz Pascha się kończy Jezus umarł i przeszedł przez drzwi otchłani, przechodzi przez nie do życia nieśmiertelnego.                                                                                                                                                                                                                                                 Amen.

 

Rozpoczęliśmy w Niedzielę Palmową obchody wielkiego tygodnia. Największe uroczystości będą się odbywały w czasie Świętego Triduum Paschalnego. Triduum – trzy dni. Pierwszy to – czwartek upamiętniający dwa Sakramenty: Eucharystii i Kapłaństwa. One nie mogą bez siebie istnieć i są nie rozdzielne. – Wielki Piątek – dzień wielkiego cierpienia i śmierci Jezusa Chrystusa. To wielki dzień żałoby w Kościele, ale to także wielki dzień ciszy i zadumy. Ostatnim dniem triduum jest wigilia Paschalna obwieszczająca światu że Jezus zmartwychwstał i jest pośród nas. To także dzień upamiętniający nasz chrzest – w tym dniu przychodzimy do świątyni ze świecami by odnowić nasze przyrzeczenia chrzcielne. Uwieńczeniem radości wielkanocnej jest Procesja rezurekcyjna .

Niech te święta będą dla nas wyjątkowe i jedyne. Niech świadome ich przeżywanie pozwoli nam nabrać jeszcze większej nadziei na to że Jezus przez swoje zmartwychwstanie otworzył nam bramy nieba, w których na nas czeka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here