Popołudnie ostatniej niedzieli maja – 31 maja br. – spędziłem usługując Siostrom Misjonarkom Miłości i Ich podopiecznych.

Poproszony o celebrowanie Eucharystii przyjechałem na 15:00 o 14:55 wszedłem do zakrystii, a za mną… za mną ustawiła się kolejka podopiecznych sióstr, którzy skorzystali z sakramentu pokuty i pojednania. Tak więc, miałem zacząć Eucharystię o 15:00, a rozpocząłem ją o 15:14.

Absolutnie wyjątkowa liturgia, zaangażowanie wiernych uczestniczących we Mszy św., odpowiedzi w czasie kazania na niedokończone przeze mnie zdania – fragmenty Pisma świętego i katechizmu, śpiew i odpowiedzi liturgiczne.

Niewielka kaplica domu Sióstr Misjonarek Miłości wypełniona osobami, którymi na co dzień zajmują się Siostry i … Miłość – Jezusa do nas i nas do Jezusa. To była liturgia prawdziwie wyjątkowa!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here