Dla mnie osobiście uroczystości 26 sierpnia – uroczystości Matki Bożej Jasnogórskiej są zawsze poruszające, przejmujące i wzruszające, bo…  wracam myślami do czasów szkoły podstawowej, a potem średniej, kiedy wraz z Rodzicami i Siostrą pielgrzymowaliśmy pieszo na Jasną Górę na uroczystość Matki Bożej. Potem będąc klerykiem przez 6 lat, co roku byłem na pielgrzymce i na uroczystości Matki Bożej, a teraz… w kapłaństwie tam jestem.

Od kilku już lat – 10 może 12 – 26 sierpnia jestem chwilę przed 5:30 w kaplicy Matki Bożej by oddać cześć Panu Bogu przez wstawiennictwo Bożej Matki. Przychodzę by pokutować, zaśpiewać Godzinki ku czci Niepokalanego Poczęcia NMP, a następnie wziąć udział w odsłonięciu Cudownego Obrazu Matki Bożej i w Prymie – pierwszej Mszy świętej uroczystości jasnogórskiej.

Ta taka moja kapłańska tradycja, to dla mnie absolutny priorytet. Wówczas zawsze odprawiam Mszę św. za Rodziców, Babcię, Rodzeństwo i za ich Dzieci. Jest za co dziękować, jest o co prosić ale jest i za co przepraszać Pana Boga.

Po porannych modlitwach jest czas na śniadanie, różaniec u Matki Bożej, a o godz. 11:00 suma pontyfikalna na szczycie jasnogórskim. To kolejny zwyczaj, by być na głównych uroczystościach, na które przybywa się pielgrzymując pieszo wiele dni.

Podczas uroczystości częstochowskich jest też okazja spotkać znajomych, których widzi się tylko raz w roku, właśnie 26 sierpnia, bo przychodzą na pielgrzymkę do Częstochowy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here