W minioną niedzielę, IV Niedzielę Wielkanocną, zwaną Niedzielą Dobrego Pasterza, która w tym roku zbiegła się – w parafii gdzie posługuję – z uroczystością odpustową ku czci św. Wojciecha – Biskupa i Męczennik, miałem łaskę udzielić Sakramentu Chrztu Świętego synkowi mojego kuzynostwa.

Na kilka miesięcy wcześniej zostałem poproszony przez mojego Kuzyna z Żoną o to, bym – jeśli to będzie możliwe – wprowadził do Kościoła, przez Chrzest Święty – drugie ich dziecko, synka Frania. To dla mnie zawsze wielka radość, gdy rodzina nie tylko przyznaje się do mnie, ale również zaprasza mnie do uczestniczenia w ich święcie, ich radości, która wiąże się z udzieleniem łaski Sakramentu Świętego.

Tak to też pojmuję. Jeśli jestem księdzem i należę do rodziny to moim – nie tylko obowiązkiem, ale przede wszystkim łaską, zadaniem, i zaszczytem jest być z rodziną nie tylko przy stole podczas świętowania, ale być przede wszystkim przy ołtarzu modląc się, sprawując sakramenty i służąc duchową posługą.

To kolejna składowa mojego kapłańskiego życia – bycie z rodziną i dla rodziny – jako syn, brat, wnuk, kuzyn, wujek, chrzestny, szwagier, ale również bycie z rodziną i dla rodziny przed Bogiem – jako ksiądz.

Za dar nowego Dziecka Bożego, Bogu niech będą dzięki!






























