Poproszony przez mojego kolegę księdza, który posługuje na parafii, gdzie nie ma wikarego o zastępstwo na czas jego pielgrzymowania w miniony weekend pojechałem do jednej z parafii oddalonej od mojego miasta o 45 km. aby posługiwać duszpastersko.

Korzystając z pięknej wiosennej pogody i mocnego słońca postanowiłem pojechać do tej posługi moim motocyklem. Każda okazja jest dobra, aby korzystać z pasji, która jest, a na którą niestety nie ma zbyt wiele czasu.

Tak oto udało mi się połączyć w jedno to co dla mnie bardzo ważne – służba kapłańska i motocykl, posługę – która jest pasją i pasję, która jest hobby.
Jeśli ktoś pyta czy kapłaństwo może być piękne, odpowiem – tak może, jest piękne choć – jak życie każdego ma swoje blaski, ale i cienie. Ale to w kapłaństwie można dawać siebie w całości Panu Bogu i ludziom, a przy tym być sobą, mieć swoje zainteresowania, pasje, hobby.































