Jest to już pewna tradycja, że sierpniowe dni są dla mieszkańców mojego miasta dniami wspomnień – trudnych i smutnych wspomnień o tych, którzy dawniej mieszkali tutaj i zostali wywiezieni i zamordowani w obozach koncentracyjnych nazistowskich Niemiec. 29 sierpnia obchodzimy rocznicę – w tym roku po raz 82 – likwidacji Litzmanstad Getto.

Po raz pierwszy uczestniczyłem w obchodach nie na cmentarzu żydowskim, gdzie obchody odbywały się tylko i wyłącznie dla gminy żydowskiej – ale na stacji, skąd wywożono mieszańców mojego miasta do obozów zagłady.
Wśród okolicznościowych wystąpień miało miejsce wspomnienie jednej z ocalałych z Getta, która wspominała czas okupacji naszego miasta.
Część oficjalna zakończyła się składaniem zniczy i kwiatów pod ścianą stacji kolejowej upamiętniającej tysiące istnień ludzkich, które zostały zgładzone, a które były mieszkańcami mojego miasta.
W czasie wydarzenia wystąpił chór dziecięcy, który nie tylko przepięknie wykonał Hymn Polski, ale również zaprezentował wzruszającą adaptację muzyczną piosenki żydowskiej w języku idysz.



Dla mnie jako rodowitego Łodzianina, ta rocznica jest częścią nie tylko historii mojego miasta, ale również i moją historią. Jeśli kochasz swoje miasto, w którym żyjesz od kilku pokoleń, to pamięć o tych, którzy żyli tutaj przed tobą jest niezwykle ważna i cenna i należy ocalić tę pamięć od zapomnienia dla tych, co przyjdą po mnie!































