Świętowanie domowe i medialne

0
105

Tegoroczne święta Bożego Narodzenia upłynęły w rodzinnej atmosferze przy wspólnym stole z najbliższymi jedząc, pijąc, śpiewając kolędy i wspominając dawne czasy oraz tych, którzy już odeszli do wieczności.

Pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, to spotkanie w gronie najbliższych, które połączone jest z przyjściem świętego Mikołaja, a w zasadzie z prezentami, które zostawił pod choinką.

To czas radości ale i wielu zaskoczeń i zdumień.  W tym roku w rozdawaniu prezentów pomagał mi mój chrześniak, który zrobił to wyśmienicie.

Oczywiście – co jest już rodzinną tradycją – w samo południe przed telewizorem wysłuchaliśmy orędzia papieskiego oraz błogosławieństwa Ojca świętego Franciszka Urbi et Orbi.

Oczywiście nie zabrakło również pracy, bo święta bez pracy, to czas stracony. Pracowałem medialnie w pasterkę, ale również w drugi dzień świąt – w święto św. Szczepana pierwszego męczennika – nagrywając, fotografując i relacjonując katedralne wydarzenia.

Kiedy siedziałem u rodziców świętując miałem dwa niezwykle ciekawe zdarzenia. Siedzimy przy stole rozmawiając, a na instagramie pojawia się wiadomość ze screenem – właśnie widziałem księdza jak się ksiądz wypowiadał w telewizji. – nie znasz ludzi, ale ludzie z insta ciebie znają i potrafią się do ciebie przyznać, to niezwykle miłe.

Siedząc przy tym samym stole, w gronie rodzinnym, w lokalnym serwisie informacyjnym znów pojawiła się dobrze mi znana twarz, która mówiła o wadze świątecznego – rodzinnego – świętowania.

Jak się okazuje – już po raz kolejny – że media to potężna moc i siła przekazu, która może dużo dobrego jak i dużo złego. Trzeba dobrze wiedzieć jak korzystać z mediów i co zrobić by służyły tylko dobrym – budującym – wiadomością.

Dla starego kawalera rodzinne święta to wielka radość ale również nauka cierpliwości przede wszystkim do samego siebie, bo już by się chciało wracać ale… przecież nie wypada wejść – zjeść  – i wyjść. Nie wypada! Święta, to czas nauki cierpliwości do dzieci, których się nie ma… bo mają one tyle energii, tyle siły i tak wielki entuzjazm, którym chcą rozpalić innych, a którego stary kawaler już niestety nie ma. Tak – święta to czas, który jest czasem rodzinnego świętowania, posługi kapłańskiej i pracy medialnej. Takie trzy w jednym… można? Można!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here