Marcowa wyprawa motocyklowa

0
50

Sprzyjająca pogoda sprawiła, że nie mogłem oprzeć się pokusie – choćby krótkiej przejażdżki motocyklowej. Dosiadłem więc mojego metalowego – czarnego – rumaka i pognałem przed siebie. Zajechałem na chwilę na opuszczoną stację kolejową oraz w inne bardziej spokojne miejsca na mapie mojego miasta, ale także po za nim.

Jak miło znów witać wiosnę, która wita się promieniami ciepłego słońca oraz wysoką – jak na marzec – temperaturą…