Leśne zdjęcia…

0
104

W mojej kapłańskiej posłudze tzw. „wolne” we wczesne niedzielne popołudnie to raczej rzadkość, by nie powiedzieć sytuacja nie zdarzająca się. Korzystając więc z tego – nie zdarzającego się dobrodziejstwa, które przydarzyło mi się ostatniej niedzieli postanowiłem pojechać do lasu, który znajduje się na przedmieściach i tam spacerując odmówić sobie godziny brewiarzowe.

Jak pomyślałem, tak też zrobiłem. Wsiadłem w samochód i pojechałem do lasu. Ale…. ksiądz, który jest też fotografem, nie zapomina nigdy o zapraniu ze sobą statywu i aparatu. Po odmówieniu liturgii godzin, wykorzystując przepiękne słońce, przedostające się przez drzewa stojące niemal jedno przy drugim zrobiłem kilka fotografii zarówno przyrodzie jak i sobie.

Tak, całkowicie nieoczekiwanie, wyszła z tego mała leśna sesja zdjęciowa w kończącym się miesiącu kwietniu.