Z wizytą u Matki Bożej Częstochowskiej
W poniedziałek z samego rana, jako, ze w tym dniu nie mam obowiązków szkolnych, wybrałem się do Częstochowy. Zajechałem dość wcześnie i swoją wizytę rozpocząłem od Mszy świętej w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej, która odbyła się o godz. 9:30.
Wyjazd do hospicjum
Około 13:00 w niedzielne południe odebrałem telefon z hospicjum (od szefowej) z zapytaniem. Czy mógłby ksiądz przyjechać, dziecko nam umiera.
U sióstr w Karmelu
W piątek wieczorem, siostra przełożona z zaprzyjaźnionego Karmelu, z małej miejscowości obok mojego miasta, zatelefonowała do mnie z zapytaniem: czy mógłbym w niedzielę o 9:00 odprawić siostrom Eucharystię. Zgodziłem się i z radością odpowiedziałem, na tę propozycję.
Święto rodzinne
Koniec listopada i początek grudnia, to czas kiedy w moim rodzinnym domu ma miejsce swoistego rodzaju święto, a nawet święta. Imieniny i urodziny moich rodziców.
Jesienny grad za oknem
Siedzę sobie w czwartkowe popołudnie w domu i w jednej chwili zaczyna padać deszcz, ale jakoś tak dziwnie. Uderza w okna, jakoś silniej, mocniej niż zwykle.
Artykuł w Idziemy
Tematyką najnowszego artykułu, w tygodniku Idziemy jest 11 listopada i uroczystości z nim związane, które miało miejsce w mojej diecezji, archikatedrze.
Szkolenie danych osobowych
Od 15:00 uczestniczyłem kursie szkolnym organizowanym WODN – wojewódzki ośrodek doskonalenia nauczycieli, który znajduje się w moim mieście. Tematem szkolenia, na które zostałem skierowany przez moją dyrekcję, ze szkoły była ochrona danych osobowych.
Politechnika – media
Środowe popołudnie minęło mi na spotkaniu z kanclerzem Politechniki, która znajduje się w moim mieście.
Imieniny Grzegorzów
W wtorek poszedłem, jak co wieczór na refektarz by zjeść kolację. Uwagę moją zwróciła karta z zaproszeniem na popołudniową kawę, na którą zapraszali solenizanci. W tym dniu świętowali Grzegorze. Jako, że w mojej kamienicy, a dokładniej w mojej klatce, mieszka ich aż dwóch.
Kapłański dzień skupienia
Piątkowe popołudnie, dokładnie od 14:30 upłynęło mi na skupieniu w którym wziąłem udział w diecezjalnym domu rekolekcyjnym. Korzystając z pogody (nie deszczowej, a całkiem jeszcze ciepłej) postanowiłem wybrać się te 50 km, od domu, motocyklem. Jak się później okazało, nie byłem jedynym motocyklistą, gdyż mój kolega kursowy, który lata na BMW – turystyku, tez przyjechał swoim moto.
Wieczorne świętowanie
W niedzielę wieczorem, wraz z moim sąsiadem, księdzem profesorem i księdzem neoprezbietem, wybraliśmy się do wspólnego znajomego księdza proboszcza, który w tych dniach świętował swoją 55 rocznicę święceń kapłańskich.
Dzień Niepodległości – 11 listopada
Uroczystości niepodległościowe, podobnie jak w roku ubiegłym spędziłem w bazylice katedralnej w moim mieście. Posługa moja polegała na wykonaniu dokumentacji fotograficznej oraz audialnej, by potem to co usłyszałem zamieścić na stronie diecezjalnej.

















