Już w sierpniu zostałem zaproszony do jednej z parafii w mojej diecezji, abym poprowadził tam odpust parafialny ku czci Aniołów Stróżów. Jest to jeden z trzech odpustów obchodzonych w tej parafii i jeden z dwóch mniejszych.
Choć w tym czasie – od sierpnia do października nastąpiła zmiana proboszcza – to nowy pasterz parafii zaproszenie podtrzymał i przychylił się do mojej prośby – księże proboszczu oczywiście przyjadę i poprowadzę odpust ale… czy zgodzi się proboszcz bym wygłosił kazanie z ambony? Oczywiście! – usłyszałem.

I tak w niedzielę 4 października pojechałem do znanej mi parafii na obrzeżach diecezji, by o godz. 12:00 poprowadzić Mszę świętą odpustową, wygłosić kazanie z przepięknej (neogotyckiej) ambony, poprowadzić procesję i zjeść pyszny obiad odpustowy wraz z innymi kapłanami.

Jestem bardzo wdzięczny za zaproszenie, życzliwe przyjęcie oraz za zdjęcia z tej pięknej uroczystości.

Napisałem wyżej, że pojechałem do dobrze mi znanej parafii, bo… poznałem tę parafię w 2006 roku tj. 20 lat temu, kiedy jako kleryk seminarium, a potem jako diakon i neoprezbiter byłem w tej parafii i miałem okazję poznać mieszkających tam parafian. Pierwsze dwie moje wizyty były związane z prowadzeniem przeze mnie pieszej pielgrzymki na Jasną Górę, a ta ostatnia z Mszą świętą prymicyjną.

W szczerych polach znajduję się wielki neogotycki kościół, który swoją architekturą i wystrojem zachwyca. Będąc w świątyni wykonałem kilka zdjęć tej świątyni.






























