W pierwszym tygodniu lutego zostałem poproszony przez proboszcza jednej z miejskich parafii, aby duszpastersko pomóc w codziennej posłudze parafialnej.

Z uwagi na to, że duchownym posługującym w parafii  pozostało jeszcze kilka dni do zakończenia wizyty duszpasterskiej, nie chcąc przerywać kolędowania i wracać do kościoła postanowili poprosić mnie o codzienna wieczorną celebrację Eucharystii.

Tak, każdego dnia celebrowałem Eucharystię o godz. 17:00 i 18:00, głosząc kazanie, a pomiędzy Mszami spowiadałem.

Pierwszy tydzień lutego to Święto Ofiarowania Pańskiego oraz dni odnowy wewnętrznej – pierwszy czwartek i pierwszy piątek miesiąca co  pozwoliło do codziennej posługi dołączyć również nabożeństwo pierwszoczwartkowe o powołania kapłańskie i zakonne oraz pierwszopiątkową spowiedź, która pokazała mi jak wielu wiernych regularnie się spowiada.

Dla mnie osobiście każde takie zaproszenie jest wielką radością, bo nie tylko pozwala mi na posługę duszpasterską w parafii, ale również modlitwę wspólnie z wiernymi i kontakt z nimi również o zakończeniu liturgii. Każda posługa duszpasterska w parafii pozwala ucieszyć się kapłaństwem – które jest łaską, darem i zadaniem, choć też jarzmem – słodkim i lekkim, choć czasem – serio – ciężkim.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here