
Spotkania rodzinne w okresie Bożego Narodzenia, to już – mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością za słowa – taka moja kapłańska tradycja. Obok spotkań rodzinnych u Rodziców, u Rodzeństwa jest zawsze takie spotkanie u mnie – w moim kapłańskim/służbowym domu.
Spotkać się, być razem, zasiąść przy stole – zjeść, coś co… przyniosą Goście oraz co lepiej lub gorzej sam przygotuję i wspólnie pokolędować. Zaproszenie gości jest dla mnie zawsze wielkim wyzwaniem, bo na co dzień nie gotuję, ale to zadanie jest dla mnie ważne i staram się lepiej lub gorzej mu sprostać.

W tym roku zdążyłem przygotować je jeszcze w okresie Bożego Narodzenia i choć było trochę przygotowań i pytań czy wszystko jest i niczego nie zabraknie to… jak mi się wydaje spotkanie się udało i sprawiło wiele radości – począwszy od najmłodszych skończywszy po najstarszych.
Wspólne kolędowanie sprawia nam wszystkim – w rodzinie – dużo radości. Śpiewać kolędy to znaczy nie tylko 1,2 czy 3 zwrotkę ale również 7,8 i 9. To absolutnie niesamowite, że po wielu wykonaniach teksty same wchodzą do głowy.
Czas spędzony razem w Rodzinie jest najlepszą inwestycją. Tego czasu nikt nam już nigdy nie wróci!




























