Rekolekcje kapłańskie to szczególny czas dla każdego księdza, który nie jest tylko poświęcony na modlitwę, ale także, a może przede wszystkim, na regenerację duchową i wypoczynek. W zaleceniach dla kapłanów, a nawet w obowiązkach kapłańskich jest uczestniczyć w rekolekcjach co roku.

W tym roku, na moje trzydniowe rekolekcje (8-10 sierpnia) pojechałem do Niepokalanowa. Już wcześniej tam uczestniczyłem w ćwiczeniach duchownych, stąd dobór miejsca był celowy, a nie przypadkowy. Jako, że są to rekolekcje indywidualne, gdyż taki akurat termin, a nie inny mi pasował postanowiłem napisać sobie plan każdego dnia i wynalazłem w przepaściach Internetu kaznodzieje, który mi te rekolekcje wygłosi.

Tegorocznym moim kaznodzieją jest belgijski redemptorysta o. Joseph Schrijversa (1876-1945). Podczas trzech dni słucham jego dziełka zatytułowanego: Orędzie Jezusa do swego kapłana. W dziele tym Pan Jezus wzywa każdego kapłana do: świętości życia, do nawrócenia oraz wskazuje jak wielka walka toczy się z siłami ciemności o każdą kapłańską duszę.

Podczas tych trzech dniach był czas na codzienną Mszę św. w bazylice Niepokalanowskiej dedykowanej Matce Bożej Niepokalanej Wszechpośredniczce łask, różaniec, adorację Najświętszego Sakramentu, liturgię godzin, sakrament pokuty oraz konferencje. Był także czas na spacer, chwile oddechu i dobry sen.

Ten sposób odprawiania rekolekcji kapłańskich odpowiada mi najbardziej, gdyż po wcześniejszym wytyczeniu sobie harmonogramu dnia, nie jestem zależny od nikogo. To jest mój czas na spotkanie z Panem Bogiem i sobą samym. To czas na ułożenie pewnych spraw, zrobienie kapłańskiego rachunku sumienia oraz powzięcie konkretnych postanowień na kolejny rok – jubileuszowy – bo 10 rok kapłaństwa.

To był dobry, Boży czas jak sadzę dobrze wykorzystany i spędzony z Panem i Jego Matką. Więcej na temat pobytu w Niepokalanowie w kolejnych postach.





























