Dzięki temu, że jest nas dwóch pracujących w mediach, to każdy z nas ma szansę jeden z dni świątecznych spędzić w domu z rodziną, a drugi w pracy.

W tym roku dniem wolnym był dla mnie Dzień Bożego Narodzenia. Rano posługiwałem w mojej zaprzyjaźnionej parafii, gdzie celebrowałem Eucharystię i głosiłem Słowo Boże, a następnie pojechałem do rodziców na śniadanie i całodzienne świętowanie.

Ale zanim pojechałem do rodziców trzeba było zapakować prezenty, które święty Mikołaj zostawił do przekazania i tym najmłodszym, i tym trochę starszym. Z zapakowanym samochodem ruszyłem w drogę doręczyć prezenty do właściwych adresatów.

Śniadanie, pyszny obiad, ciasto i kolacja. Wspólne bycie razem, rozmowy, zabawy z dzieciakami – czytanie książek i gry, słuchanie i śpiewanie kolęd oraz to, na co dzieci czekały – czyli rozdawanie prezentów.

Prezenty, to radość dzieci i dorosłych, to wspomnienia z dzieciństwa, ale i rzeczywistość, która zostanie zapamiętana i – oby Pan Bóg pozwolił – dobrze wspominana po wielu latach.

Święta to czas, kiedy – choć jest dużo przygotowywania i krzątania po kuchni –można usiąść, zjeść i ucieszyć się sobą, być razem w rodzinie!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here